- Need Help? Request A Callback
- Working Hours: 8:00 AM – 7:45 PM
Urządzenia smart home to dziś nie tylko żarówki sterowane z telefonu. W typowym domu w Grodzisku Mazowieckim i okolicach spotykamy centrale sterujące, czujniki otwarcia i ruchu, gniazdka i przekaźniki dopuszkowe, termostaty i głowice grzejnikowe, kamery wewnętrzne i zewnętrzne, wideodomofony, sterowniki rolet i bram, zamki elektroniczne, głośniki z asystentem oraz mostki radiowe różnych standardów. Wszystkie te sprzęty łączy jedno: są to małe komputery z zasilaczem, układem radiowym i pamięcią, więc psują się dokładnie tak, jak psuje się elektronika — od zasilania, od radia, od pamięci albo od wilgoci. Poniżej opisujemy, jak wygląda u nas diagnostyka i naprawa takich urządzeń na poziomie podzespołów, kiedy naprawa ma sens, a kiedy uczciwie odradzamy jej wykonywanie.
Zasilacz awaryjny UPS to urządzenie, o którym pamięta się dopiero wtedy, gdy zawiedzie. Przez lata stoi pod biurkiem, w szafie rack albo obok kotła gazowego i cicho pracuje, aż pewnego dnia zaczyna piszczeć, wyłącza się przy pierwszym zaniku napięcia albo w ogóle nie chce się załączyć. W większości przypadków przyczyna jest prozaiczna i naprawialna, w części — poważniejsza i wymagająca pracy na elektronice mocy. Naprawiamy zasilacze awaryjne stosowane w domach, biurach i małych serwerowniach: od niewielkich jednostek chroniących komputer i router, przez urządzenia podtrzymujące pracę pieca centralnego ogrzewania i pompy obiegowej, po jednostki montowane w szafie teleinformatycznej. Poniżej opisujemy, jak wygląda diagnostyka, co naprawiamy, a kiedy odradzamy naprawę.
Naprawa elektroniki na poziomie podzespołów to praca polegająca na znalezieniu konkretnego uszkodzonego elementu na płytce drukowanej i zastąpieniu go sprawnym, zamiast wymiany całego modułu czy urządzenia. Brzmi oczywiście, a jednak w większości punktów serwisowych kończy się na stwierdzeniu „uszkodzona płyta główna, do wymiany”. My idziemy dalej: mierzymy, lokalizujemy, lutujemy. W tym artykule opisujemy, jak wygląda taka diagnostyka od strony warsztatowej — jakie elementy psują się najczęściej, jakimi metodami je znajdujemy, czym je zastępujemy, jakie są ograniczenia tej metody i w jakich sytuacjach szczerze odradzamy jej stosowanie.
Zalanie i uszkodzenie mechaniczne to dwie najczęstsze przyczyny nagłej śmierci sprzętu elektronicznego — i zarazem dwa przypadki, w których to, co zrobi użytkownik w pierwszych minutach, decyduje o wyniku naprawy bardziej niż wszystko, co potem zrobimy my. Herbata na klawiaturze, telefon w umywalce, tablet zdjęty ze stołu przez psa, laptop, na którym ktoś usiadł, konsola strącona z półki, urządzenie zalane podczas awarii instalacji wodnej. W tym artykule opisujemy, co się wtedy naprawdę dzieje w środku urządzenia, jak prowadzimy ratunek, co da się uratować, a czego nie — i dlaczego dwie najpopularniejsze domowe metody, czyli „włączę i sprawdzę” oraz „wysuszę na kaloryferze”, są dokładnie tym, czego robić nie wolno.